Czy
u pisarzy zdarza się okres specjalnej koncentracji wydarzeń? Może właśnie
pod koniec każdego roku kalendarzowego tak się dzieje. Kiedy zapoznaliśmy
się z wydarzeniami w życiu jednego z najbardziej znanych, współczesnych
polskich prozaików, nam wszystkim we Wiedniu świetnie znanego autora Adama
Zielińskiego, nie znaleźliśmy adekwatnej odpowiedzi na takie pytanie,
bo pisarz twierdzi, że czas ucieka mu zawsze za szybko i że w zasadzie
zawsze ledwo nadąża za wydarzeniami, które charakteryzują jego życie.
Zamierzaliśmy poprosić profesora o przekazanie czytelnikom życzeń z okazji
nadchodzących Świąt i oto znaleźliśmy go dopiero po dziesięciu dniach
naszych starań aby go skontaktować. Goniły go w tym czasie wydarzenia
lub jeśli ktoś woli inne sformułowanie, profesor ledwo za tymi wydarzeniami
- jak twierdzi - nadążał. Najbardziej zaabsorbowały pisarza jego polemiczne
artykuly w wiedeńskiej "Die Presse". Pobił tu swoisty rekord
ponieważ jak mało kto w redakcji tego pisma otrzymał w krótkim czasie
blisko sto listów, wiele grożących mu nawet pobiciem i wiele zapowiadających
"okrutną zemstę". Dla niewtajemniczonych: profesor Adam Zieliński
zażądał w swych artykułach, które zapoczątkowały prawdziwą lawinę dyskusyjną
w wielu austriackich środowiskach, bardzo ofensywnie i polemicznie, jak
to się zwykło mówić "bez ogródek", takiego traktowania Polaków
i innych mniejszości narodowych w Austrii jak i samych Austriaków. Trzeba
mieć odwagę i talent profesora aby taką dyskusję zainicjować i poprowadzić.
Jak się dowiadujemy już w styczniu 2002 odbędą się w tej sprawie w Wiedniu
dwa otwarte wieczory dyskusyjne. Temat brzmieć będzie jednoznacznie: "Tolerancja
czy podział społeczeństwa na Austriaków urodzonych nad Dunajem i na tych
"gorszych" (naturalizowanych w Austrii lub tu czasowo zamieszkałych).
Już dziś na te wydarzenia zapraszamy. A co sie jeszcze w tych dniach u
profesora wydarzylo? 1. Opublikowana została książka pod tytułem "Humanitaet
und Literatur" z jego impresją na stronach 167-172. 2. Profesor na
zaproszenie Rektora Uniwersytetu Szczecińskiego odwiedził Szczecin, gdzie
spotkał się dwa razy z czytelnikami oraz złożył kurtuazyjne wizyty władzom
miasta i województwa. Pięć reportaży telewizyjnych oraz gazety "Kurier
Szczecinski" a także "Gazeta Wyborcza" opublikowały obszerne
materiały o tej wizycie. W drodze do Szczecina profesor zdążył jeszcze
złożyć oficjalną wizytę Oddziałowi Polskiej Akademii Nauk w Berlinie.
3. W warszawskiej "Trybunie" ogłoszono o profesorze obszerną
recenzję pióra znakomitego polskiego krytyka Leszka Zulińskiego",
zatytulowaną "Adam, dawniej biznesmen". 4. Nakładem "Wieser-Verlag"
w Klagenfurcie ukazał się przepięknie wydany zbiór opowiadań Adama Zielińskiego
p.t. Jan war Jossele". 5. Warszawskie Wydawnictwo Literackie prowadzone
przez wspaniałego Krzysztofa Toeplitza zdążyło jeszcze przed Świętami,
a to w dniu 13 grudnia wydać nowy tom opowiadania profesora pod tytulem,
"Janek dawniej Jossele". 6. Warszawska, telewizyjna Tele-Gazeta
nadawała przez cały miesiąc pod numerami stron 271. 01- 05, 241.02 oraz
272. 01-02 obszerne informacje o profesorze, jego wizycie w Polsce oraz
o jego nowych publikacjach. 7. Nakładem Związku Literatów Polskich ukazał
się obszerny, niezwykle starannie wydany zbiór współczesnej prozy polskiej
z opowiadaniami Adama Zielińskiego oraz aż ośmioma literackimi impresjami
na jego temat.8. W dniach 14-17 grudnia profesor gościł w Warszawie oraz
mieście Łodzi, gdzie otworzył Dwu-setny Rok założenia tego miasta. W toku
tych wizyt Adam Zieliński spotkał się aż trzy razy z czytelnikami, udzielił
sześć wywiadów telewizyjnych i został przyjęty przez czołowych polityków.
9. Ale już 17 grudnia, w kilka godzin po wylądowaniu w Schwechat, (podobno
lot z Warszawy był tego dnia bardzo burzliwy!) uczestniczył w Wiedeńskim
Starym Ratuszu w zaprezentowaniu książki "Jews and Slavs" (ISBN
965-834-147- 3) gdzie na stronach 88-96 opublikował opowiadania o aktualnej
sytuacji w Austrii, gorąco oklaskiwane przez czytelników. Czy to nie dość
jak na dziesięć dni w życiu profesora? |