Trzy
znaczące instytucje warszawskie zabiegały o to, by
prof. Adam Zieliński
zechciał odbyć spotkania, odczyty i wykłady w stolicy Polski 29 i 30
marca br. Inicjatywę tę podjął przede wszystkim Instytut Nauk Politycznych
UW w osobie prof. Stanisława Sulowskiego oraz Katedra Teorii Języków
i Akwizycji Językowej UW w osobie prof. Franciszka Gruczy. Patronatem
natomiast wszystkie spotkania objęli prorektor UW prof. Małgorzata Maria
Gersdorf, Ambasada Austrii w Polsce, którą reprezentuje dr Alfred Längle
oraz Austriackie Forum Kultury w osobie attache kultury Ernestine Baig.
Pierwsze spotkanie ze studentami oraz gronem profesorskim, któremu przewodniczył
prof. Sambor Grucza, prodziekan Wydziału Wydziału Lingwistyki Stosowanej,
odbyło się o godz. 12 w Sali wykładowej UW na ul. Szturmowej 4. Po stosownych
prezentacjach prof. Adam Zieliński miał odczyt o literaturze pogranicza,
a następnie, jako egzemplifikację tego tematu odczytał opowiadanie ?Lwów
? Ulica Pełtewna?. Konstrukcja tego utworu zawiera ten rodzaj dynamiki
fabularnej i treściowej, że od razu ujęła słuchaczy. Studenci zgotowali
gościowi-wykładowcy prawdziwe owacje. Pytaniom nie było końca i tylko
twardy reżim programowy zadecydował o tym, że prof. Franciszek Grucza
wręcz nakazał, iż prof. Adamowi Zielińskiemu należy się chwila odpoczynku.
Jakież to było jednak wytchnienie, kiedy w budynku Austriackiego Forum
Kultury przy ul Próżnej 8 czekali na prof. Adama Zielińskiego dziennikarze
radiowi z Polski i Niemiec, by przeprowadzić z nim wywiad transmitowany
na antenach swoich rozgłośni publicznych. Prof. Stanisław Sulowski,
dyrektor Instytutu Nauk Politycznych UW, który przejął opiekę nad Honorowym
Wykładowcą, wręcz zmuszony był ?interweniować?, by dziennikarze zakończyli
swoja sesję. O chwili relaksu w ogóle nie mogło być mowy, bo już w pół
godziny później Honorowy Wykładowca z Wiednia, tj. o godz. 16, musiał
się stawić w rektoracie UW u prof. Małgorzaty Maria Gersdorf, prorektora
tejże uczelni, która na spotkanie zaprosiła grono profesorskie z Instytutu
Germanistyki, Wydziału Lingwistyki Stosowanej, ale także, a może przede
wszystkim, ambasadora Austrii dr Alfreda Längle, a przy okazji Uli Schmida,
dziennikarza i pisarza z Niemiec i wydawcę, pisarza z Krakowa, Sylwestra
Marynowicza. Tematem samej narady, prócz zagadnień związanych z wymianą
naukową i kulturalną obu zaprzyjaźnionych krajów, Austrii i Polski,
było rozpatrzenie konkretnych możliwości działania, jakie w zakresie
tej wymiany stwarza Unia Europejska. Tylko dzięki szybkim samochodom
i emblematom CD Austrii prof. Adam Zieliński dotarł o czasie na ul Dobrą
86 do książnicy akademickiej. Punktualnie o godz. 18 rozpoczęł się kolejny
blok naukowo-literacki tym razem w dziale Biblioteki Austriackiej działającej
w ramach Biblioteki Uniwersyteckiej UW. Tłumnie zebranych gości powitała
pani dyr. Ewa Kobierska-Maciuszko. Wprowadzanie do spotkania odczytał
ambasador Austrii dr Alfreda Längle, samo zaś spotkanie poprowadził
gospodarz tegoż forum prof. Stanisław Sulowski. Tym razem prof. Adam
Zieliński na początek przeczytał dwa fragmenty ze swoich powieści ?Nad
Wisłą? i ?Wiedeńczycy?, ale prawdziwą sensacją stał się jego odczyt
poświęcony meandrom kultury polskiej w aktualnej rzeczywistości nadwiślańskiego
kraju. Pojawiły się w tym wykładzie zarówno akcenty bolesnej krytyki,
jak i pozytywnej diagnozy. O tym, zresztą, pisał już Profesor wcześniej.
W swojej publicystyce Adam Zieliński zajmuje się od dawna mechanizmami
tworzenia się postaw proeuropejskich m.in. w Polsce. Kulminacją tego
spotkania było dowodne uzasadnienie absurdu stosowania pojęcia emigracji
w odniesieniu do dwumilionowej rzeszy młodych Polonusów, którzy chcą
być nie tylko obywatelami polskimi, ale przede wszystkim postanowili
należeć do wspólnoty europejskiej. Wypowiedzi powyższe spotkały się
z ogromnie życzliwy przyjęciem publiczności zebranej tego dnia w BUW.
Prosto z Biblioteki Austriackiej Honorowy Wykładowca szybko musiał się
odnaleźć w pięknych pomieszczeniach prywatnych apartamentów ambasadora
Austrii, dr. Alfreda Längle. Na szczęście ulice Warszawy o godz. 20
nie były już tak zapchane. Kogóż tam nie było. Swoją obecnością zaszczycił
owo spotkanie marszałek Sejmu RP Jarosław Kalinowski. Wieczór jednakże
należał do tych najmilszych z miłych. Bowiem do oficjalnych przemówień
przydanie lampki dobrego austriackiego wina z przystawkami, dało tak
pozytywny efekt, że przynajmniej w kilku tzw. adresach na cześć prof.
Adama Zielińskiego pojawił się zaiste szampański humor. I chwała Bogu!Sylwester
Marynowicz
|